3 sposoby na pozbycie się tremy!

Opublikowane przez Patrycja Zagórska w dniu

Odczuwasz tremę przed wystąpieniami publicznymi? Cóż – z pewnością wiesz, że nie jesteś jedyny/jedyna! Dlatego dziś właśnie przygotowałam dla Ciebie trzy skuteczne sposoby na pozbycie się tremy. I nie – triki te nie są skomplikowane ani nie będą od Ciebie wymagać jakichś nadzwyczajnych umiejętności. Sądzę jednak, że trochę Cię zaskoczę. Będę bowiem mówić o… Rozgrzewce! Ciekawy? Ciekawa? Zapraszam do lektury! 🙂 

1. Ćwiczenia rozluźniające ciało. 

Nigdy nie bagatelizujmy tego, jak wpływa na nas aktywność fizyczna. To, w jakim stanie jest nasze ciało bezpośrednio wpływa i na nasze umysły! Mózg potrzebuje dobrych bodźców, aby dobrze pracować. Dlatego pierwszym sposobem na pozbycie się tremy jest porządnie się rozluźnić. Stań prosto, stabilnie – tak, jak będziesz stać przed publicznością. Nie wolno nam się garbić! Jest to złe i dla naszego kręgosłupa, i źle wtedy wyglądamy i z pewnością ciężej nam się wtedy mówi. 

Rozluźnij nogi, ręce i najważniejsze: gardło, krtań, kark, twarz, czaszka, czoło. Te części Twojego ciała, które będą narażone na wysiłek. Fakt, że Twoja twarz będzie rozluźniona wpłynie na to, że dużo prościej będzie Ci mówić. Rozmasuj porządnie te miejsca! Po ćwiczeniach od razu odczujesz różnicę. Trema przejdzie – nie w całości, rzecz jasna, ale z pewnością poczujesz się o wiele lepiej! 

Nie zapominaj o regularnym, spokojnym oddechu. Co jeszcze warto zrobić? “opukać” sobie klatkę piersiową! W ten sposób rozluźniamy również i tę partię ciała. Lepiej o tym nie zapominać – to z naszych płuc pobieramy powietrze do krtani, stąd wydobywać się będzie dźwięk! 🙂 

Pamiętaj – “opukując” klatkę piersiową nie należy robić tego zbyt mocno. Nie chcemy narobić sobie siniaków, ale się rozluźnić! 🙂 Masaż karku, twarzy, szyi, głowy powinien być stanowczy, ale też niezbyt mocny. Nie chcemy sobie niczego poprzestawiać tuż przed prezentacją. 🙂 

Polecana książka

Głaskologia

Miłosz Brzeziński

Chcesz mieć wpływ na innych i cieszyć się dniem dłużej niż przez kilka chwil? Zobacz jakie rady daje Miłosz!

2. Ćwiczenia rozluźniające twarz. 

Teraz zadziałamy sobie jakby… Od środka! Pora rozluźnić mięśnie twarzy. Pierwsze ćwiczenie: przejedź językiem po wewnętrznej stronie warg, zrób kółka. Postaraj się ten język wprawić w ruch i rozciągnąć. Najpierw w jedną stronę, a następnie w drugą. Postaraj się “policzyć” językiem swoje wszystkie zęby. Nie oszukuj! 🙂 Porób trochę głupich min. Jeśli twarz będzie rozgrzana, wyćwiczona z pewnością poprawi to Twój komfort. Spróbuj też wielokrotnie przeze mnie wspomnianych ćwiczeń z korkiem. Wykonując je z pewnością też będziesz mieć dużo śmiechu, co dodatkowo wpłynie na rozluźnienie, a i pomoże z dykcją – o czym w następnym punkcie. 

Wymasuj porządnie policzki, żuchwę. Dlaczego to jest takie ważne? Pozwoli Ci to nie pomylić się na początku wystąpienia – rozgrzana twarz będzie zwyczajnie “lepiej mówiła”. Sama zachęcam do wykonywania tych ćwiczeń na co dzień – przydają się nie tylko przed prezentacją. A robione regularnie dawać będą jeszcze lepsze efekty! 

3. Zadbajmy o dykcję. 

Pora na ulubione przeze mnie ćwiczenia z korkiem! Od nich zaczniemy. Korek do wina, jak się okazuje, jest bardzo przydatnym narzędziem przy ćwiczeniu dykcji. Wystarczy umieścić go między zębami i powtarzać różne ćwiczenia! Sama przygotowałam e-booka, gdzie znajdziesz aż 70 ćwiczeń na poprawę Twojej dykcji. 

Na początek warto zacząć od A-E-I-O-U-Y – powtórz z korkiem, a następnie bez. Wykonaj ćwiczenie w ten sposób kilka razy i na pewno poczujesz różnicę. Kiedy wiesz, że pięknie mówisz, trema znacząco się obniża! Nie wolno nam tego bagatelizować – przy pięknej dykcji słowa same “płyną”. Nie kłamię! 🙂 

Co jeszcze możesz robić? Warto powtarzać te samogłoski w takim samym tempie – później przyspieszać – i tak dalej, i tak dalej. To jest świetne ćwiczenie! Nie zapominajmy też o różnego rodzaju łamańcach językowych. Sprawdzą się i z korkiem, i bez. Warto łączyć też samogłoski ze spółgłoskami – jak Ra Re Ri Ro Ru, La Le Li Lo Lu. Po prostu – ćwicz, ile się da! Na pewno Ci się to opłaci. I to nie tylko na czas prezentacji.

Podsumowanie

W walce z tremą to, jak zadbamy o nasze ciało jest również bardzo ważne – prawie tak samo ważne, co przygotowanie merytoryczne. Rozluźnij więc swoje ciało, twarz i zadbaj o dykcję. Z pewnością odczujesz różnicę! Warto też po prostu dobrze się nastawić – jak wspominałam wcześniej, mózg potrzebuje dobrych bodźców. Wiem jednak, że to nie zawsze jest takie łatwe, dlatego dziś przedstawiłam Ci coś, na co z pewnością będziesz mieć wpływ. A każdy z nas ma wpływ na swoje ciało. W ćwiczeniach na dykcję i rozluźniających sama lubię to, że od razu czuć różnicę. Widzę to po sobie, i po moich podopiecznych. 

Który z wyżej wymienionych sposobów spodobał Ci się najbardziej? Jakie do tej pory stosowałeś/stosowałaś metody na pozbycie się tremy? A może już od dawna ćwiczysz swoją dykcję i znasz inne, wartościowe ćwiczenia? Podziel się ze mną w komentarzu! 

Polecane video

Jeśli ten temat Cię interesuje – sprawdź odcinek na YouTube pt. Jak pozbyć się stresu przed prezentacją🙂 Miłego oglądania:

Podaj dalej

Jeśli spodobał Ci się ten wpis – będzie mi bardzo miło, jeśli go udostępnisz w swoich social mediach korzystając z poniższych ikonek. Będę Ci wdzięczna za pomoc w dotarciu do nowych osób 🙂


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *