Przed prezentacjami towarzyszy nam stres. Spokojnie – to zupełnie normalna reakcja naszego organizmu i nawet jeśli masz pięć, dziesięć czy trzydzieści lat doświadczenia, on nie zniknie. Stres będzie towarzyszyć nam cały czas, ale to właśnie od nas zależy, co z nim zrobimy. Nie kłamię – możemy przekuć to w coś dobrego! 

Dlaczego się boimy? Mamy obawy przed tym, jak wypadniemy, czy prezentacja będzie w porządku czy nie. No cóż – tutaj rada jest jedna. Aby uniknąć silnego, paraliżującego stresu, należy się naprawdę solidnie przygotować. Przećwiczyć prezentację przed lustrem, bliskimi i współpracownikami. Być ekspertem w swojej dziedzinie. 

Czasami jednak podczas prezentacji mogą zadziać się rzeczy, na które nie mamy wpływu. Właśnie – nie możemy z nimi zrobić za wiele, ale przynajmniej dowiemy się, czego ewentualnie się spodziewać! Przynajmniej tak damy radę się przygotować. 🙂 Zaczynamy! 

prezentacja i wystąpienie publiczne

Rzutnik nie działa

Najprostsze. Prezentacja przygotowana na tip-top, już mamy oczarować publiczność swoją wiedzą i wtem – bach! Prezentacja się nie wyświetla. Coś się stało z rzutnikiem. Co wtedy?

Rada jest jedna – musimy obrócić to w żart. Niczego innego nie poradzimy! Może być tak, że kłopot będzie zażegnany po kilku, kilkunastu minutach. Wtedy naszą rolą jest właśnie zabawiać publiczność! Zażartować, rozbawić. I co dalej? Robimy swoje. Jeśli jesteśmy faktycznie solidnie przygotowani, to prezentację znamy na pamięć. Na takie wypadki – i nie tylko – ważne jest też, aby mieć przygotowany konspekt prezentacji. Pozwoli nam to uniknąć pustki w głowie na wypadek technicznych problemów. 

Halo, powietrza! 

Kolejny kłopot – w sali jest po prostu stanowczo za gorąco. My zawsze powinniśmy zwracać uwagę na swój ubiór. Nic nie może być za ciasne, za ciepłe. Uwaga! Podczas wystąpień publicznych raczej nie powinniśmy zakładać nowych ubrań. A tym bardziej butów! 🙂 Oszczędźmy sobie tego.

Natomiast – w sali nie działa klimatyzacja. Na scenie intensywnie świecą na nas reflektory. Cóż – takie coś może się zdarzyć. Co zrobić, gdy zasycha nam w gardle? Przerwać na chwilę, wziąć łyk wody. Pooddychać spokojnie. Pauza jednak nie może być zbyt długa – nie będzie wyglądać to profesjonalnie. 

To, jaka jest scena, jaki jest przepływ powietrza jest bardzo ważne. Trudno się oddycha, gdy… No właśnie. Gdy nie ma czym! Głos więźnie w gardle. Ty masz mnóstwo do powiedzenia, ale fizycznie nie możesz. 

Pamiętaj – jeśli to możliwe, sprawdź przed wystąpieniem, jak przygotowana jest scena właśnie. Zobacz, czy dobrze ci się oddycha. Być może tuż przed będzie można coś na to poradzić. Jeśli nie – i tak wiadomo, że świetnie damy sobie radę! 🙂 

Zobacz też jak świetnie przygotować wstęp do Twojej prezentacji!

Opóźnienia czasowe

Cóż – i tak może być! Pół biedy, kiedy na jeden dzień zaplanowane masz tylko jedno wydarzenie. Jednak gdy grafik jest napięty – zaczynają się schody. Dlatego właśnie, gdy występujesz podczas jakiegoś wydarzenia – nie bierz tego samego dnia na siebie innych obowiązków. Zrób wszystko, aby niczym nie zaprzątać sobie głowy! 

Czasami też jest tak, że na wydarzenie musimy jechać gdzieś bardzo daleko. Na przykład – sześć godzin pociągiem! I rzecz jasna, nie jest to najprzyjemniejsza rzecz. Nie jest tak, że w pociągu możemy się zrelaksować. Często są tam tłumy, jest gorąco. Kiedy dojedziemy już na wydarzenie, jesteśmy mocno zmęczeni! Nie zawsze da się tego uniknąć, ale jeśli tylko mamy na to szansę – postarajmy się. I nie zapominajmy o marginesie błędu. Możemy założyć, że spóźni się pociąg, coś wydarzy się po drodze. Dlatego właśnie dobrze jest zrobić sobie jakąś godzinę, dwie zapasu. Nie kosztuje nas to wiele a naprawdę, możemy być sobie za to później wdzięczni! 

prezentacja i szkolenie

Zbyt skomplikowana prezentacja

Przygotowując się do wystąpienia publicznego, jednym z podstawowych kroków jest to, aby dowiedzieć się, kto będzie nas słuchał. Przed kim będziemy prezentować. Rzecz jasna – musimy wiedzieć, na co możemy sobie pozwolić, jakiego słownictwa używać, czy musimy być całkowicie profesjonalnie czy też możemy sobie żartować.

Czasami wiedząc, kim będzie publiczność i najczęściej w przypadku, gdy są to profesjonaliści w naszej dziedzinie – mamy tendencję do tego, aby przygotowywać wystąpienie, które jest zwyczajnie zbyt skomplikowane. Gubimy publiczność! 

Na to rada jest jedna. Postarajmy się sobie uświadomić, że treści, które wydają się nam banalne, wcale takie nie są. Przez to, że się na czymś znamy, wydają się nam być oczywiste. A to nieprawda! Nie bójmy się powtórzyć czegoś, co publiczność być może już wie. Możesz to prosto sprawdzić już podczas prezentacji – i ewentualnie trochę zaimprowizować w trakcie. 

Pamiętajmy – lepiej jest być może i powiedzieć coś oczywistego, niż zniechęcić widza do siebie tym, że nasz temat, słownictwo jest zbyt skomplikowane. To bardzo ważne! 

Jeszcze jedna wskazówka. Prezentacja na konferencji nie może być przesadnie skomplikowana! Po prostu, z definicji. Co innego, gdy prowadzimy szkolenia. To jest jednak zupełnie inna kwestia!

Mikrofon nie działa! 

No cóż – nie tylko rzutnik może odmówić posłuszeństwa! Mikrofony też czasami lubią zrezygnować ze współpracy. 🙂 Nie możemy tu zrobić zbyt wiele. Wiedza, że może się tak zdarzyć powinna w choć minimalnym stopniu pomóc. Jesteśmy bowiem przygotowani na wszystko! 

Czy da się coś zrobić z tym problemem? Niewiele. Możemy upewnić się, że wszystko działa sprawdzając scenę przed wystąpieniem. Nie zawsze jest to jednak możliwe! Po stronie ekipy zależy, żeby zadbać o sprzęt. Czasami szwankuje – i w porządku, tak też może się zdarzyć. Trudno występować bez mikrofonu, więc upewnijmy się przed prezentacją, że na sali będzie zapasowy! 🙂 To jedyne, co możemy w tej sytuacji zrobić. 

prezentacja i wystąpienie publiczne

Sparaliżuje nas strach

No dobrze. Na ten aspekt jednak mamy wpływ! Kiedy czujemy, że w głowie pustka, organizm daje nam reakcję: uciekaj! Co wtedy? Pooddychaj. W moim kursie wspominam o dobrych technikach! Możesz napić się wody. 

Żeby jednak tego uniknąć, pamiętaj o solidnym przygotowaniu, dobrym konspekcie. Jeśli wiesz, o czym mówisz, jeśli doskonale znasz swoją prezentację, była wielokrotnie przećwiczona – naprawdę trudno będzie Ci się zestresować tak, że zaniemówisz.

Podsumowując!

Wystąpienia publiczne nie są banałem. Nawet najwięksi profesjonaliści zaliczają wpadki! Ważne to uświadomić sobie, że… To się zdarza. Najlepszym! Starajmy się wiele rzeczy zracjonalizować. Do tego służą nasze mózgi! 🙂 Nie martw się, jeśli coś nie pójdzie. Pamiętaj, że wiele rzeczy dzieje się tylko w naszych głowach. My, jako prelegenci widzimy mnóstwo rzeczy, mnóstwo błędów. Publiczność – niekoniecznie. Nie oznacza to jednak, że nie musimy się dobrze przygotować! Musimy zawsze. Tego nie ominiemy – podstawą dobrej prezentacji jest nasze przygotowanie. Jeśli to działa – inne problemy, nawet te techniczne, nie będą nam straszne! 

Pamiętajmy o przekazywanej wartości, nie zapominajmy o tym, żeby nawet odrobinę rozluźnić atmosferę. Pokaż publiczności, że jesteś tu dla nich i zależy ci na kontakcie. Jeśli to zostanie spełnione – nawet jeśli nic nie będzie działać, nasza prezentacja zostanie zapamiętana na długo! 🙂 

PODAJ DALEJ

Dziękuję Wam za poświęcony czas i mocno zachęcam do zapoznania się z innymi materiałami na moim blogu i kanale na YouTube.  Jeśli ten wpis był dla Ciebie przydatny, to udostępnij go dalej – niech świat go niesie!

Artur Jabłoński natchnął mnie do tego wpisu dzięki wywiadowi, którego udzielił mi jakiś czas temu. Możesz go odsłuchać na moim kanale!

Do następnego! 🙂 


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *